Co by było, gdyby (cz. II)

Spojrzała mi prosto w oczy i powiedziała: – Wiem, czego chcesz. Po prostu to zrób. Podniosłem nieśmiało rękę, po czym pozwoliłem jej opaść. Nie potrafiłem oderwać od niej wzroku, a tym bardziej się ruszyć. – Zrób to. – powiedziała ciszej, podchodząc bliżej. Sięgnąłem obiema dłońmi do rąbka jej bluzki. Złapałem go i podniosłem ją nad

Czytaj więcej

Dzięki Bogu za kamerki w domu

Penis Jacka był bardzo duży. To zarówno błogosławieństwo, jak i klątwa. Niektóre dziewczyny uwielbiały to i nie mogły się doczekać żeby się z nim przespać, a inne po prostu nie ogarniały jego rozmiaru. Anal zazwyczaj nie wchodził w grę, bo wciskanie się w ciasne dziury sprawiało dziewczynom więcej bólu niż frajdy. Jacek używał swojej broni

Czytaj więcej

Co by było, gdyby (cz. I)

Obudziłem się tego poranka z pulsującym wzwodem i takim samym bólem głowy. Cała rodzina już wyjechała, bo mieli wczesny lot, a dom był cichy i spokojny. Włożyłem rękę do spodenek, złapałem sztywnego penisa i pomyślałem sobie: „Zrób to. Będziesz miał to z głowy, odechce ci się, a potem będziesz mógł to wszystko odwołać. Wymyślisz jakąś

Czytaj więcej

Rozkosz w górach (cz. 7 z 7)

                ‒ Kim jesteś? ‒ zapytał ostrym tonem.                 ‒ Emma? ‒ W głosie Roberta dało się słyszeć niedowierzanie. ‒ Ty żyjesz!                 ‒ Jak mnie znalazłeś? Czego chcesz? ‒ warknęłam, wciągając przez głowę koszulkę Ryana i zrywając się na równe nogi.                 Chciałam naskoczyć na Roberta, ale Ryan przytrzymał mnie ramieniem i odepchnął do

Czytaj więcej

Rozkosz w górach (cz. 6 z 7)

                Wtedy mnie pocałował. Zakręciło mi się w głowie. Odpowiedziałam na pocałunek, przylegając do niego całym ciałem. Rozchyliłam usta i nasze języki splotły się ze sobą w dzikim tańcu. Dłonie Ryana zsunęły się na moje pośladki i ścisnęły je mocno. Jęknęłam mu prosto w usta.                 Nie przerywając pocałunku, dotarliśmy do sofy. Ryan opadł na

Czytaj więcej

Rozkosz w górach (cz. 5 z 7)

                Ryan teatralnym gestem zaczął bić brawo.                 ‒ Wspaniale, bo umierałem już z głodu!                 Posłałam mu znużone spojrzenie, na co wyszczerzył radośnie zęby. Zaczęłam się krzątać po kuchni, by chwilę później móc usiąść na sofie i zjeść kolejny ciepły posiłek.                 ‒ Nie wiem, co bym bez ciebie zrobił ‒ przyznał pomiędzy kęsami.

Czytaj więcej

Rozkosz w górach (cz. 4 z 7)

                Zignorowałam jego kpiące prychnięcie.Po kilku minutach przeglądania szafek udało mi się taki znaleźć. Przełożyłam do niego fasolkę i postawiłam na małym ogniu. Stanęłam przy kuchni, dzierżąc w ręku drewnianą łyżkę i mieszając nią co chwilę w garnku. Starałam się nie patrzeć na Ryana, choć przez cały czas czułam na sobie jego wzrok.                 W

Czytaj więcej

Rozkosz w górach (cz. 3 z 7)

                Poczułam pod powiekami piekące łzy. Usłyszałam kroki i czym prędzej wytarłam rękawem oczy, prostując sztywno plecy.                 ‒ Boli cię coś? ‒ zapytał nieznajomy, stając w bezpiecznej odległości ode mnie.                 ‒ Nie ‒ powiedziałam cicho. ‒ Jak długo to potrwa?                 ‒ Nie mam pojęcia. Pewnie jakieś dwa, trzy dni.                 ‒ Ile?

Czytaj więcej

Pierwsze spotkanie

Ja i Szymon wymieniamy sprośne wiadomości od kilku miesięcy. Wysyłamy sobie nawzajem niegrzeczne zdjęcia. Facet ma wspaniałe ciało. Jest wysoki, muskularny, ma ciemne włosy i gęstą brodę. Za każdym razem kiedy na niego patrzałam, chciałam na niego wskoczyć. Wywoływał na światło dzienne moją wewnętrzną boginię. Rzeczy, o których mówił że chciałby mi robić, widziałam dotąd

Czytaj więcej

Rozkosz w górach (cz. 2 z 7)

Usłyszałam, jak śnieg skrzypi pod butami, ale to nie były moje buty. Ja nie szłam, ktoś mnie niósł. Próbowałam otworzyć oczy, ale głowa pulsowała bólem i nie dałam rady. Dyndałam w czyiś ramionach niczym szmaciana lalka. Stęknęłam cichutko. ‒ Coś ty narobiła, kobieto ‒ mruczał nieznany mi dotąd głos. Próbowałam coś powiedzieć, ale z moich

Czytaj więcej